wtorek, 29 września 2015

Coś kiedyś...

Jestem w połowie pisania prologu do nowego opowiadania. Tym razem na widelec postanowiłam wziąć Andersona. Będzie to coś nietypowego w innym klimacie. Spodziewajcie się dużo Rosji i fantazji, która mam nadzieję się Wam spodoba. Może nie będzie to jakiś życiowo-wiarygodny projekt, ale chcę nawiązać klimatem do Ameryki i prawdziwego życia Mefju ;) Co z tego wyjdzie? Zobaczymy niedługo :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz